© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   14.09.2015

Dekoracja emblematyczna ceremonii towarzyszących koronacji Jana III (Kraków, 30 I i 2 II 1676)

Wydarzenie tej rangi, co koronacja królewska wymagała odpowiedniej oprawy ze strony tak dworu królewskiego, jak i miasta-gospodarza ceremonii. Od XVI w. zgodnie z modą przybyłą z renesansowych Włoch, w Krakowie posługiwano się tzw. emblematami, czyli erudycyjnymi zestawieniami w jednej kompozycji obrazu symbolicznego z inskrypcją. Połączenie części obrazowej, zwanej ikonem i słownej, nazywanej lemmą miało charakter erudycyjnego konceptu, odnoszącego się do abstrakcyjnych treści.

Dekoracja emblematyczna również nie była polską specyfiką. Symbole opatrzone inskrypcjami, zwane impresami lub dewizami, były elementem nowożytnej kultury dworskiej, wspartej na tradycji antycznej i rycerskiej. Szczególnie popularyzowały je kompozycje medalierskie, z pomocą których przedstawiano cnoty i chwalebne czyny władców, książąt, utytułowanych, bohaterów etc. Symboliczne kompozycje dedykowane królom upamiętniały m.in. koronacje. Nie dziwi zatem, że zaczęto je wykorzystywać również w dekoracjach okazjonalnych ku czci władców Rzeczypospolitej, m.in. poprzedników Sobieskiego. W dobitny i skrótowy sposób lemmy charakteryzowały władcę i jego panowanie. Miały zapadać w pamięć, stając się słowem-kluczem, pozwalającym zrozumieć dążenia i decyzje panującego. Dlatego właśnie te pozornie nieistotne inskrypcje przydane do abstrakcyjnych symboli budziły zainteresowanie ludzi renesansu i baroku.

Ze względu na odłożenie ceremonii sakry Jana III, spowodowane czasem wojny, przygotowania do uroczystości koronacji Sobieskiego były znacznie rozłożone w czasie. Komisje do budowy krakowskich łuków tryumfalnych powołano już 7 VI 1674 r., a w ich skład weszli rajcy Kazimierz Cantelli, Zygmunt Jan Zaleski i ławnik Jerzy Schedel (brama od ul. Floriańskiej) oraz Jan Pernis, Bonawentura Briganti i Jan Franciszek Maderni (brama od ul. Grodzkiej). Opiekę nad organizacją fajerwerku sprawować miał Marcin Lochman. Niemały koszt przeznaczono dla uświetnienia ceremonii, do której doszło ostatecznie 30 I 1676 r. Na uwagę zwraca fakt, iż figury sprowadzono aż z Warszawy, płacąc 300 florenów. Zaangażowano znanych twórców krakowskich. Jan Tricius (zm. 1692) namalował wizerunek króla-elekta (otrzymał zań 10 I 1676 r. 30 zł), a niewidomy panegirysta, profesor Akademii Krakowskiej ks. Stanisław Józef Bieżanowski (1628-1693) napisał wiersze i inskrypcje (otrzymał za nie również 30 zł).

Do autorstwa części inskrypcji bramy od ul. Grodzkiej przyznawał się wspomniany Zaleski (1656-1706), który był – jak się wydaje – głównym pomysłodawcą programu ideowego. Wykształcony za granicą mieszczanin należał z pewnością do luminarzy Krakowa, którzy w sposób szczególny dbali o wizerunek miasta. W znanej z opisu dekoracji przygotowanej na koronację Jana III widać wyraźnie, iż sięgano po najwyższe wzorce krajów monarchicznych, nie stroniąc od modnych w XVII-wiecznej Europie programów emblematycznych. Nie sposób tu przedstawić wszystkich szczegółów wyrafinowanego w pochwałach i aluzjach programu. Podkreślić trzeba, iż w sposób typowy dla epoki wszystkie przedstawienia, od herbu po scenę alegoryczną i portret, zyskały dodatek inskrypcji w formie krótkiej lemmy lub tekstu w kilku wersach. Był to komentarz panegiryczny motywów wybranych dla pochwały Sobieskiego. Bieżanowski uchodził za mistrza epigramatu i lemmy.

„Dosyć wspaniała i wysoka” brama od ul. Floriańskiej, dekorowana z obu stron, zaprojektowana została na kształt łuku tryumfalnego. Zdobiło ją prócz herbów króla i Rzeczypospolitej oraz postaci alegorycznych z insygniami wyobrażenie Jana III, ale i symbol elekcji Sobieskiego – „Chocim miasto wymalowano z zamkiem, pod któremi rzeka Dniestr płynie, na której most, tam harce z Turkami odprawujące się, a przez most uchodzi pogaństwo” (ins. Mereus haec gratia tantis – „łaska ta tyloma zasługami”). Po drugiej stronie zobrazowano moment głosowania za Sobieskim na polu elekcyjnym, pod patronatem Fortuny i Roztropności oraz personifikację Polonii, trzymającą w rękach tarczę (zapewne Janinę, ins. Dedisti mihi Clypeum Salutis Tuae. 2. Regum Cap: 22 – „Dałeś mi tarcz zbawienia twego” 2 Sam 22, 36). Wątki pochwalne wprowadzono w dedykacjach oraz inskrypcjach przydanych posągom: przodka króla, Stanisława Żółkiewskiego oraz poprzednika we władzy, Bolesława Chrobrego. Kompozycje emblematyczne, odniesione do herbów i insygniów, umieszczono na bazach kolumn po obu stronach bramy. Część skomponowano analogicznie, aluzyjnie do symboliki Janiny oraz oznaczających agresję Turcji bijących w nią strzał. Po jednej stronie bramy wyobrażono błękitną tarczę Janiny, w którą godziły dwie strzały (ins. Non his non penetrabit – „nie tymi, nie przeniknie”), laskę marszałkowską (ins. Viget qui monstrat iter – „włada ten, kto pokazuje drogę”), hetmańską buławę (ins. Non extorquenda Herculi – „nie można jej wydrzeć Herkulesowi”) i koronę (ins. Paucis quos Iupiter aequus amavit – „nielicznym, których pokochał sprawiedliwy Jowisz”). Sobieskiego przyrównano zatem do tarczy, której nie były w stanie przebić tureckie strzały. Poprzez insygnia przypominano go jako marszałka, wskazującego drogę swą nieprzejednaną postawą, jako hetmana, dorównującego potęgą Herkulesowi oraz jako herosa należącego do nielicznych zasługujących na elekcję. W dekoracji zwraca ponadto uwagę alegoryczne wyobrażenie, opisane: „przykowanego człowieka chce zjeść krokodyl, któremu in subsidiu[m] leci Mercurius” (ins. Pretium et causa laboris – „cena i przyczyna trudu”). Była to z pewnością figura ziem i poddanych jęczących w tureckich okowach, którym ratunek zapewnił geniusz Sobieskiego. Po drugiej stronie bramy widniał „Orzeł Biały trzymający tarczę błękitną z strzałami w szponach”, obok którego „osoba z laską marszałkowską” (ins. Heroicos actus nobile pectus amat – „szlachetna pierś kocha bohaterskie czyny”), tarcza Janiny z trzema skierowanymi w nią strzałami (ins. Minus nocent – mniej szkodzą) i strzała wbita w tarczę (ins. Aptatus utriq[ue] – „przystosowany do obu”). Bohaterem tych drobnych scen był Sobieski-marszałek, wierny nie tylko szlacheckiemu powołaniu do heroicznej obrony Rzeczypospolitej, ale i stający się silniejszy w walce, bezpieczny, dzięki odpowiedniemu orężu.

Brama przy ul. Grodzkiej miała dekorację skromniejszą w symbole. Oprócz wieńczącej „machinę” Famy, wizerunku Jana III, herbu króla i Rzeczypospolitej, posągów Leszka I i Jakuba Sobieskiego, pokazano postaci mitologiczne i alegoryczne: cnotę heroiczną (Virtus heroica), Herkulesa, Wiktorię, Kościół (Ecclesia), Ceres i Wolność (Libertas). Inskrypcje odnosiły poszczególne aspekty pochwały do rycerskich cnót Sobieskiego, obrońcy chrześcijaństwa i dawcy pokoju. Bramę ozdobiły ponadto kompozycje symboliczne, wyobrażające tarczę, w którą biją trzy strzały (ins. Hos Pallas repulit illa – „te Pallas odpycha siłą”), tarczę błękitną odbijającą cztery strzały (ins. Viget in authores – „słynie u sprawców [napaści]”), Orła w koronie trzymającego tarczę (ins. Servatoris Iovis imperio- „rozkazom Jowisza zbawcy”) oraz scenę opisaną: „na tarczy kolumna, na której wierzchu korona, a tę kolumną dokoła opasał wąż” (ins. Prudentia et fortitudine – „roztropnością i męstwem”). Sobieski miał być ową tarczą mądrości stawiającą opór wrogom i zapewniającą kontratak, która wyniesiona do najwyższej władzy, zbuduje panowanie na roztropności i męstwie.

Zgodnie z tradycją ceremonii, 3 lutego odbyło się tzw. homagium, akt przyrzeczenia wierności nowemu królowi przez mieszczaństwo. Uroczystość upamiętniono fajerwerkową dekoracją emblematyczną, której motywem nadrzędnym była znów personifikacja Polski z Janiną w dłoni, zasiadająca przy stole z insygniami władzy królewskiej (ins. Non aliud Tibi Polonia scutum – „nie ma dla Ciebie, Polsko, innej tarczy”). Jan III miał być jedyną tarczą Rzeczypospolitej. Przedstawiono ponadto symbol Orła Białego z Janiną na piersi (ins. Sic munita non vincar – „tak obwarowana nie ulegnę”), wyobrażenie okrętu na morzu z żeglarzami trzymającymi tarcze (ins. Dabit ipso in turbine pacem – „nawet w czasie burzy da pokój”), wizerunek króla z regimentem w dłoni, zasiadającego na koniu, pod którego kopytami leżało sześć tarcz, m.in. z Orłem Białym (ins. Dabit unio vires – „jedność da siłę”) oraz panoramę Krakowa, nad którą unosił się anioł z mieczem i tarczą w dłoniach (ins. Protego quos rego – „ochraniam tych, nad którymi panuję”). Dzięki dodanym do symboli czterowierszom wiadomo, że kompozycje te odnosiły się do królewskiej opieki nad Reczypospolitą (dzięki nowokoronowanemu niepokonanej), do pokoju, następującego po tureckiej nawałnicy, do zgody niezwyciężonego narodu rycerskiego oraz bezpieczeństwa Krakowa, „sarmackiej stolicy”, pod opieką Tarczy-Sobieskiego.

Logo POIiŚ

Źródła i opracowania (wybór):

Z.J. Zaleski, Clavis Archivi urbis Cracoviae, studio ac opera Sigismundi Ioannis Zaleski patricii ac scabini senioris Cracoviensis, a. 1694, quo lustratio generalis eiusdem Archivi ex mandato Spectabilis Magistratusper illum exacta est patriae commodo adoptata, rkps Biblioteka Jagiellońska w Krakowie, sygn. 1837.

Connotatio variarum occurentiarum 1677mo..., rkps Zakład Narodowy im. Ossolińskich we Wrocławiu, sygn. 337/II.

Ausführlich- und Grundliche Relation welcher Gestalt beyde Königl. Königl. Maytt. Maytt. zu Pohlen Johannes III und Maria Casimira den 2. Febr. 1676... in... Crakau gekröknet worden..., b.m.dr. [po 2 II 1676].

J. Bieniarzówna, Zygmunt Jan Zaleski (1656-1706) i jego dzieło, „Rocznik Krakowski” t. 62, 1996, s.17-29.

M. Górska, Polonia - Respublica - Patria. Personifikacja Polski w sztuce XVI-XVIII wieku, Wrocław 2005.

M. Stahr, Medale Wazów w Polsce. 1587-1668, Wrocław 1990.

J. Pokora, Wazowskie enigmata: wieńce Zygmunta i obeliski Władysława oraz kłódka Jana Kazimierza, „Biuletyn Historii Sztuki” 65, 2003, nr 1, s. 7-41.

M. Rożek, Uroczystości w barokowym Krakowie, Kraków 1976.

M. Rożek, Mecenat artystyczny mieszczaństwa krakowskiego w XVII wieku, Kraków 1977.

J. H. Świątek, Księga uroczystości i emblematów królewskich, „Rocznik Krakowski”, t. 47, 1976, s.107-122.