© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Kolekcja   Kolekcja   |   11.07.2014

Filiżanka z popiersiem króla Fryderyka Augusta I i jego żony Marii Amalii Augusty

  • Malarstwo
  • Niemcy, Miśnia
  • Około 1819
  • Porcelana biało szkliwiona, biskwit, nakładki
  • 10,2 x 8,7 x 7,3 cm
  • Wil.5475

Znaki: od spodu kobaltem podszkliwnie skrzyżowane miecze z I, przekreślone żłobioną, poziomą kreską; od spodu przy krawędzi dwa wyciski – 35 oraz I

 Ofiarowująca filiżankę do zbiorów wieloletnia kustosz wilanowskiego muzeum doskonale wiedziała, jak istotnym w tym miejscu stanie się ona przedmiotem. Porcelana z Miśni, powstająca w pierwszej wytwórni tego typu w Europie, zawsze cieszyła się wielkim zainteresowaniem zamożnych właścicieli pałacu, nie wspominając o jego dzierżawcy – królu Auguście Mocnym, a jej szczególnymi miłośniczkami były Izabela z Czartoryskich Lubomirska i Aleksandra z Potockich Potocka. Nawet obecnie wyroby manufaktury miśnieńskiej obejmują niemal połowę całych zasobów muzealnych tej ceramiki najszlachetniejszego gatunku.

Ale bardziej znaczący jest sposób zdobienia tego naczynia. Jak sugeruje para niewielkich wizerunków, wykonano je ze specjalnej okazji, jaką była 50. rocznica ślubu zawartego 29 stycznia 1769 r. przez elektora saskiego Fryderyka Augusta III (1750–1827) z dynastii Wettinów z Marią Amalią Augustą (1752–1828), księżniczką Pfalz-Zweibrücken, córką palatyna Fryderyka Michała. Reliefowa nakładka z podobizną króla saskiego (od 1806 r.) i księcia warszawskiego (w latach 1807–1814) modelowana jest w wersji miniaturowej według tego samego wzorca co jego pełnoplastyczne popiersie, zaprojektowane nieco wcześniej. Przed 1832 r. zostało ono nabyte do Wilanowa za sprawą Aleksandra Potockiego lub być może nawet jego ojca, Stanisława Kostki, którego władca obdarzał najwyższym zaufaniem, doceniając jego przymioty wybitnego polityka. Rzeźbiarski konterfekt monarchy wraz z dekoracyjnym postumentem powstał w intencji uczczenia 50. rocznicy panowania władcy. Trafił do jednego z pomieszczeń pałacu, który około sto lat wcześniej ozdabiał według własnego gustu pradziad sportretowanego, nierozerwalnie związany z początkami porcelany europejskiej. Dzięki wspaniałomyślnemu darowi wzbogacona więc została w kolekcji wilanowskiej ikonografia rodu Wettinów, stwarzając równocześnie okazję dokonania porównań w sposobie posługiwania się przez modelerów tworzywem biskwitowym.

Barbara Szelegejd