© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Jabłko

Trzymając z ręku jabłko, nie ma się wątpliwości, z jakim owocem ma się do czynienia. Można je dość łatwo rozpoznać po zaschniętej pozostałości po górnej części kwiatu (głównie po kielichu kwiatowym i pręcikach), leżącej w charakterystycznym zagłębieniu na szczycie owocu. Dużo trudniej rozpoznaje się jabłka na „owocowych kolumnach”. Nie ma na nich ani barw, ani szczegółów budowy owocu. Liście jabłoni domowej Malus domestica nie mają na tyle wyróżniającego się kształtu, by mogły być użyte do jednoznacznej identyfikacji gatunku. Owoce podobne do jabłka pojawiają się na wilanowskich kapitelach kilkakrotnie (raz nawet wyrzeźbiono jabłkopodobny owoc od strony szypułki – por. fot. kolumny na galerii północnej), ale za każdym razem ich rozpoznanie budzi wątpliwości. Muszę przyznać, że niekiedy upieram się przy rozpoznaniu jabłka tylko dlatego, że to bardzo ważny owoc symboliczny.

Zmysłowa symbolika zakazanego owocu doskonale pasowałaby do pałacu w Wilanowie – rezydencji kochającej się pary królewskiej! Tradycja chrześcijańska mówi, że Drzewem Poznania była jabłoń, ale w Biblii mowa jest tylko o dużym kulistym owocu (gr. malum). Istnieją uzasadnione wątpliwości co do identyfikacji owego malum z owocem jabłoni domowej Malus domestica. Na przestrzeni wieków padały bardzo różne kontrpropozycje: granat, morela, daktyl, figa, grejpfrut (nazwa naukowa to Citrus paradisii – rajski cytrus), a nawet... kłos pszenicy!

Ciekawych argumentów w tej sprawie dostarcza XVII-wieczna relacja Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła „Sierotki” z pielgrzymki do Ziemi Świętej, w której ten wykształcony i bywały w świecie książę udowadniał, że tajemniczym zakazanym owocem był... bananowiec: „Chrześcijanie, którzy tu w tym kraju mieszkają, tak mniemają pospolicie, że Adam i Ewa z raju ten owoc jedli, co też takimi racjami udowadniają: Naprzód, iż tu jabłek nie masz... Druga ich relacja, że mauzę [banan] w talerzyki pokrajawszy zaraz widać żyłki w kształcie litery T, to jest na kształt krzyża... Trzecia, iż ten owoc nie na drzewie, a na niskim krzaku rośnie, zaczem rodzicy pierwej łacno urwać go mogli. Czwarta, że mauza liście na łokieć szerokie, na dwa wzwyż ma, z których po grzechu snadno było uczynić ciału osłony” (fragment dzieła pt. Peregrynacja abo pielgrzymowanie do Ziemi Świętej, wydanego w języku polskim w 1607 r.).