© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   27.08.2015

Nagrobek żon Jana Dobrogosta Krasińskiego w kościele w Krasnem

Krasne na Mazowszu, miejscowość położona między Przasnyszem a Makowem Mazowieckim, było siedzibą rodu Krasińskich, a tutejszy kościół parafialny p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego, fundowanym w 1570 r. przez Franciszka Krasińskiego, podkanclerzego wielkiego koronnego i biskupa krakowskiego, stał się rodową nekropolią. Zachował się tu bogaty zespół nagrobków, tablic i pomników upamiętniających przedstawicieli rodu.

Obok bardziej typowych, acz ciekawych artystycznie, monumentów wykonanych z marmuru, wapienia i piaskowca (m. in. Jana Krasińskiego i jego żony Katarzyny z Morawskich; Andrzeja Krasińskiego i jego żony Katarzyny Czarnickiej; Jana Kazimierza Krasińskiego; podwójny nagrobek żon Jana Kazimierza Krasińskiego - Urszuli Grzybowskiej i Amaty Andrei Andrault markizy de Langeron, a także ponad 20 tablic epitafijnych) uwagę przykuwają dwie figury wykonane w metalu, znajdujące się obecnie w mało reprezentacyjnym miejscu, pod schodami ambony. Jest to wierzchnia płyta wspólnego nagrobka dwu żon Jana Dobrogosta Krasińskiego – Teresy z Chodkiewiczów i Jadwigi Teresy z Jabłonowskich.

Jan Dobrogost (Bonawentura) Krasiński (1639-1717) pełnił w I Rzeczpospolitej szereg wysokich urzędów, był: starostą łomżyńskim (1660-68), przasnyskim (1668), nowomiejskim (1668), warszawskim (1668), sztumskim (1680), opinogórskim (1668), referendarzem wielkim koronnym (1668), marszałkiem sejmików generalnych mazowieckich (1664, 1673, 1678), posłem na sejm w latach: 1668, 1673, 1674, 1676, 1678, uczestnikiem wszystkich elekcji swoich czasów (1669, 1674, 1697) i w końcu wojewodą płockim (1688), a równocześnie rozwijał karierę wojskową jako pułkownik królewski. Stronnik i przyjaciel Jana III, uczestnik odsieczy wiedeńskiej był człowiekiem znakomicie wykształconym (studiował w Holandii i Francji), mecenasem sztuki i fundatorem. To z jego polecenia w latach 1682–1695 wzniesiono okazały pałac w Warszawie. W odziedziczonym po ojcu Węgrowie ufundował kościół i klasztory reformatów i bartolomitów. Już w latach 70. XVII w. zadbał także o dalszą rozbudowę kościoła w Krasnem.

W kościele w Krasnem, jako rodzinnym miejscu pochówków, wystawił również pomnik swoim dwóm młodo zmarłym żonom. Pierwsza, Teresa z Chodkiewiczów, córka Jana Kazimierza Chodkiewicza (Koniuszego Wielkiego Litewskiego, kasztelana wileńskiego) i Zofii Pac, urodzona w 1645 r. poślubiła Jana Dobrogosta w 1667 r., zmarła natomiast już w 1672 r. mając zaledwie 27 lat. Kolejna żona, Jadwiga Teresa z Jabłonowskich, córka Stanisława Jana Jabłonowskiego (hetmana wielkiego koronnego, wojewody ruskiego, kasztelana krakowskiego) i Marii Anny Kazanowskiej, urodzona ok. 1659 r. wyszła za mąż w 1680 r., zmarła w wieku około 33 lat, w 1692 r. Z tego związku para doczekała jednego męskiego potomka, Stanisława Bonifacego.

Nagrobek z figurami z pozłacanej miedzi powstał na przełomie XVII i XVIII wieku. Na prostokątnej płycie z czarnego marmuru ściętej w dwie ukośnie ustawione płaszczyzny otoczone szerokim obramieniem umieszczono parę leżących kobiecych postaci naturalnej wielkości, wykonanych z repusowanej, grawerowanej, cyzelowanej i złoconej blachy.

Obie figury powtarzają niemal ten sam układ ciał, stanowiąc dla siebie nawzajem prawie lustrzane odbicie. Artysta przedstawił młode, smukłe kobiece sylwetki, leżące na plecach, nieco uniesione, z lekkim obrotem ciała na bok, przegięte w talii i z delikatnie zgiętymi nogami. Głowy spoczywające na ozdobnych poduszkach zwrócone są na zewnątrz, ku krawędzi płyty, tyłem do siebie i podparte dłonią uniesioną do skroni. Wolne ręce, zgięta w łokciach oparte na korpusach. Kobiety ubrane zostały w luźne, obficie drapowane suknie z dużym dekoltem, w partii korpusu gładkie, w dolnej części zdobione bogatymi motywami wici roślinnej i imitacją frędzli. Wyszukana poza, przegięcie ciał i dynamiczne drapowanie szat nadaje figurom wyraz nieco manierystyczny. Kobietom brak dodatkowych ozdób stroju czy biżuterii, mają bose stopy, a ich twarze okolone są krótkimi fryzurami z włosów skręconych w pukle.

Ponad głowami figur znalazły się w owalnych polach herby rodowe zmarłych: Chodkiewiczów (Gryf z Mieczem i Kościesza) oraz Jabłonowskich (Prus III, Nagody). Pomiędzy nimi symbole vanitas – klepsydra, piszczele i dwie ludzkie czaski w wieńcach laurowych. U stóp umieszczono za to w podobnych medalionach grawerowane, rozbudowane inskrypcje epitafijne.

Zachowana płyta z figurami pierwotnie znajdowała się w centralnym, reprezentacyjnym miejscu świątyni, na środku prezbiterium, ustawiona na rzeźbionej podstawie wykonanej także z czarnego marmuru. Dopiero ok. 1880 roku przeniesiona została na obecne miejsce.

Zabytek ten, poprzez wykorzystanie do wykonania figur złoconej miedzi w miejsce tradycyjnego kamienia jest swoistym ewenementem (łączenie tak różnych materiałów stanie się popularne w wielu nagrobkach w XVIII w.). Jakość wykonania, bogactwo szczegółów, staranność opracowania ornamentów, grawerunku i cyzelunku, a także duża swoboda w skomponowaniu postaci zdradza artystę/artystów(?) wysokiej klasy. Metalowe partie nagrobka musiały być dziełem mistrza znającego tajniki pracy w tym materiale. Był nim Andreas Mackensen młodszy, złotnik działający w Gdańsku na przełomie XVII i XVIII w. Był on synem z drugiego małżeństwa Andreasa Mackensena I (uznanego złotnika, serwitora Władysława IV i Jana Kazimierza), urodzony w 1661 r. uzyskał tytuł mistrzowski w 1685 r., działał jeszcze w 1701 r.

Na zlecenie Krasińskiego wykonał on jeszcze jeden podobny zabytek. W kościele św. Antoniego z Padwy i św. Piotra z Alkantary w Węgrowie znajduje się monumentalne, okazałe epitafium Jana Bonawentury powstałe w latach 1701-1703. W prawym skrzydle transeptu, nad wejściem do kaplicy grobowej Krasińskiego umieszczono owalną tablicę epitafijną z kompozycją z panopliów wykonaną ze złoconej miedzi. Tablicę otaczają rzeźby figuralne w stiuku – Anioła śmierci, Chronosa oraz geniuszy i puttów, poniżej znajduje się popiersie portretowe Krasińskiego.

Mistrz złotniczy miał w czasie swojej działalności duże problemy finansowe i kłopoty z prawem. Już w 1691 r. popadł w długi i więziony był w ratuszu gdańskim. W 1701 r. Krasiński wytoczył mu sprawę o niewłaściwą wagę zamówionego epitafium (z Węgrowa), w skutek czego był ponownie uwięziony. Ostatnie wzmianki na temat artysty dotyczą właśnie jego pobytu w więzieniu w sierpniu 1701 r.

Na koniec warto zwrócić uwagę, że Krasiński zatrudniał także innych artystów gdańskich. Rzeźba Chrystus na Krzyżu w głównym ołtarzu kościoła w Węgrowie jest dziełem Andrasa Schlutera mł., natomiast u podstawy nagrobka fundatora, w posadce wmurowano płytę pamiątkową Krasińskiego, odlaną z brązu przez ludwisarza gdańskiego Michała Witwercka.

Logo POIiŚ