© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   27.08.2015

Oficyny prywatne dwóch gdańskich uczonych: Jana Heweliusza i Jakuba Breyne

Już w XVI wieku uczeni – przedstawiciele nauk ścisłych – świadomi, iż wyniki ich badań mogą stanowić wyzwanie dla działających drukarni, zakładali prywatne oficyny wydawnicze. Celem ich działania było wydawanie w nich tylko i wyłącznie pism właścicieli. Tego typu drukarnię posiadał między innymi duński astronom Tycho Brahe, który na wyspie Hven posiadał kompleks składający się z dwóch obserwatoriów astronomicznych, warsztatów i właśnie drukarni.

W Gdańsku najsłynniejszymi prywatnymi oficynami były dwie działające w XVII wieku i należące do najwybitniejszych w owych czasach gdańskich przedstawicieli nauki – astronoma Jana Heweliusza (1611-1687) i botanika Jakuba Breyne (1637-1697).

W latach 1662-1679 w Gdańsku działała prywatna oficyna wydawnicza Jana Heweliusza, w której uczony drukował swoje pisma. Pierwsze dzieła astronoma, w tym monografię Księżyca pod tytułem Selenographia, wydawał Andrzej Hünefeld, jednak po jego śmierci oficyna już nigdy nie stała na równie wysokim poziomie. W związku z tym astronom, po przeprowadzeniu nieudanych rozmów z wydawcami holenderskimi, postanowił sam przejąć pieczę nad wydawaniem własnych traktatów naukowych. Datowany na 3 lutego 1662 roku przywilej na wyłączny druk dzieł na terenach Rzeczypospolitej, jaki przyznał Heweliuszowi król Jan Kazimierz, został przedrukowany w wydanej w 1668 roku monografii dotyczącej komet zatytułowanej Cometographia. Podobny przywilej, zapewniający astronomowi prawo wyłączności do drukowania i sprzedawania własnych pism na terenie cesarstwa, przyznał astronomowi już 26 marca 1662 roku cesarz Leopold I. Drukarnia działała aż do 1679 roku, w którym została zniszczona przez pożar.

Drukarnia Heweliusza, podobnie jak wspomniana drukarnia należąca do Tychona Brahego, stanowiła część kompleksu służącego astronomowi do pracy naukowej. Gdański uczony na dachach kamienic usytuowanych przy ulicy Korzennej wybudował świetnie wyposażone obserwatorium astronomiczne, poza tym posiadał warsztaty, w tym do szlifowania soczewek, a także miedziorytniczy, oraz właśnie drukarnię. W owej oficynie współpracę z astronomem nawiązali drukarz gdański Szymon Reiniger Młodszy, czy najznamienitsi w owych czasach ilustratorzy i miedziorytnicy, jak gdańszczanie Jeremiasz Falck i Andrzej Stech, czy też przebywający przez lata w nadbałtyckim grodzie Johann Bensheimer z Drezna oraz Holendrzy Lambert de Visscher i Izaak Saal. Zasoby typograficzne oraz maszyny drukarskie Heweliusz sprowadzał z Holandii. Uczony sam pilnował, aby wychodzące spod pras jego oficyny pisma miały odpowiedni, zamierzony kształt, czuwał zatem nad doborem czy to kroju czcionki, czy kształtu ozdobników. Pisma, które wówczas powstały (wśród nich Machinae coelestis pars prior – tekst opatrzony licznymi, kunsztownie wykonanymi rycinami przedstawiającymi obserwatorium i instrumentarium Heweliusza) do dziś urzekają wysokim poziomem artystycznym.

Obszerne pisma Heweliusza zaopatrywane były we frontyspisy, czyli ozdobne ilustracje przedtytułowe, z kolei krótsze traktaty, które wyszły spod pras oficyny uczonego, na kartach tytułowych posiadały winiety uznawane dziś za sygnet drukarski. Na kilkukrotnie powtarzającej się winiecie wyobrażono dwie pary astronomów obserwujących rozgwieżdżone niebo za pomocą lunety i sekstansu. Na pierwszym planie znajduje się symbol astronomii – sfera armilarna, w tle natomiast zamek. Cała kompozycja, znajdująca się w ozdobnym kartuszu, została opatrzona symbolicznymi przedstawieniami: świeczką (nocna praca), sową (mądrość), klepsydrą (upływ czasu), żurawiem (czujność), sokołem (znakomity wzrok). Na banderoli znajduje się sentencja „Głoszą chwałę Boga”. W Epistola de cometa opisana winieta została zastąpiona inną, na której wyobrażono putta przy instrumentach astronomicznych.

Drukarnia nie działała zbyt długo, ponieważ, podobnie jak obserwatorium astronoma, już w 1679 roku uległa całkowitemu zniszczeniu w trakcie pożaru. I chociaż Heweliusz zdecydował się na odbudowanie obserwatorium i instrumentarium, to na ponowne uruchomienie oficyny wydawniczej prawdopodobnie już zabrakło mu funduszy.

Drukarnia drugiego z gdańskich wybitnych uczonych działających w XVII wieku nie doświadczyła tak dramatycznych kolei losu. Botanik Jakob Breyne, podobnie jak Heweliusz, będąc dość zamożnym gdańszczaninem, mógł przygotować sobie odpowiedni warsztat pracy. W swej posiadłości założył ogród botaniczny, prawdopodobnie na wzór analogicznego ogrodu istniejącego przy uniwersytecie w Lejdzie, który mógł podziwiać podczas swego pobytu w owym mieście. W owym ogrodzie uprawiał rośliny egzotyczne, których nie mógł obserwować w ich naturalnym środowisku, jako że dane mu było jedynie wracać do Niderlandów. Uczony przez lata powiększał również bogaty księgozbiór liczący około 4900 woluminów, który po jego śmierci przejął jego syn – również botanik – Johann Philipp. Wszystko to (ogród, muzeum, kolekcja książek) miało mu służyć jako baza, podstawa do badań. Poza tym, jako drugi gdański naukowiec, posiadał prywatną oficynę wydawniczą, do której, podobnie jak Heweliusz, sprzęt sprowadzał z Holandii słynącej w XVII wieku z eleganckich druków. Nadzór nad nią sprawował David Fryderyk Rhete – drukarz oficjalnej miejskiej oficyny wydawniczej. Podczas pracy nad swymi zielnikami współpracował z najwspanialszymi gdańskimi rytownikami i artystami, jak Andreas Stech, Izaak Saal i Lambert de Visscher (którzy współpracowali również z Heweliuszem).

Spod pras oficyny botanika wyszła między innymi opatrzona frontyspisem i licznymi rycinami Exoticarum aliarumque minus cognitarum plantarum centuria prima. Podobnie jak prace Heweliusza, również te, które wydawał Breyne są w formacie folio, estetycznie wydane. Także zasób jego drukarni był sprowadzany z Holandii. Również na wzór gdańskiego astronoma jako drukarza botanik zatrudnił uznanego gdańskiego rzemieślnika – Dawida Fryderyka Rhetego. W adresie wydawniczym pojawiały się zapisy: nakładem autora, czcionkami autora, w oficynie autora.

Prywatna oficyna wydawnicza dawała naukowcowi możliwość dbania nad ostatecznym kształtem publikowanego dzieła, pozwalała również na drukowanie prac w kształcie najbardziej pożądanym przez autorów.

Logo POIiŚ

Bibliografia (wybór):

A. Kurkowa, Jakub i Jan Filip Breynowie – uczeni gdańscy XVII i XVIII w., Kwartalnik Historii Nauki i Techniki 1987 (32), z. 3-4, s. 661-678.

P. Rybka, Heweliusz. Warszawa 1989.

A. Siemiginowska, Prywatna oficyna wydawnicza Jana Heweliusza (1662-1679), „Bibliotekarz Gdański”. Numer specjalny, Gdańsk 1975, s. 33-52.

K. Targosz, Jan Heweliusz uczony-artysta. Wrocław 1979.