© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Ad Villam Novam   Ad Villam Novam   |   12.11.2018

Projekt skanowania zasobów Archiwum Radziwiłłów zachowanego w Narodowym Historycznym Archiwum Białorusi w Mińsku – prace w roku 2018

Rok 2018 jest czwartym z rzędu rokiem owocnej współpracy Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie z Narodowym Historycznym Archiwum Białorusi w Mińsku, wspieranej finansowo przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Dzięki dostępowi do oryginałów dokumentów z tej części dawnego Archiwum Radziwiłłów w Nieświeżu, która po 1939 r. pozostała na Białorusi, oraz do zachowanych ksiąg grodzkich i ziemskich z terenów dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego i Korony udało się wyodrębnić z masy materiału aktowego wiele dokumentów związanych z Sobieskimi i innymi, spokrewnionymi z nimi rodami, a następnie wykonać ich cyfrowe kopie.

Dokumenty te obrazują różne pola aktywności Sobieskich, a także ich poprzedników na Żółkwi, czyli Żółkiewskich i Daniłowiczów. Zdecydowanie najwięcej jest tych dotyczących zagadnień gospodarczych oraz majątkowo-prawnych, mniej tych ściśle politycznych czy wojskowych. Jest to typowe dla archiwów magnackich. Zarząd rozległymi dobrami wymuszał wytwarzanie przez liczną grupę oficjalistów ogromnej, nieustannie przyrastającej dokumentacji. Natomiast wydarzeniami politycznymi magnatowi i jego urzędnikom przychodziło żyć od czasu do czasu, wojskowymi jeszcze rzadziej, zwłaszcza w latach pokoju. Zwróćmy jednak uwagę na to, że zarówno Stanisław Żółkiewski, jak i Jan Sobieski z racji pełnionych urzędów byli zaangażowani w działalność polityczną i wojskową. Ich kancelarie hetmańskie wytwarzały i przyjmowały szereg dokumentów. Jeśli nawet niektóre z nich trafiły w XVIII w. do Nieświeża, mogą obecnie znajdować się w Archiwum Głównym Akt Dawnych, a nie w części Archiwum Radziwiłłów przechowywanej w Mińsku.

Podobnie zatem jak w poprzednich latach podczas tegorocznej kwerendy mieliśmy przede wszystkim do czynienia z dokumentacją dotyczącą funkcjonowania dóbr Sobieskich pod koniec XVII i w początkach XVIII w., a także za czasów, gdy władali nimi Radziwiłłowie. Z roku na rok kwerendy przynoszą odkrycia kolejnych dokumentów dotyczących tych samych majątków. W ten sposób w połączeniu z materiałami z AGAD oraz innych archiwów i bibliotek tworzona jest baza do badań nad dziejami poszczególnych dóbr, dziejami niekiedy burzliwymi. W czasach wojen tureckich wiele z nich zostało doszczętnie zniszczonych i wyludnionych. Po odzyskaniu nad nimi kontroli następował proces ich zaludniania i odbudowy gospodarczej.

W 2018 r. z powodu szczuplejszych środków finansowych nasza kwerenda musiała ograniczyć się do trzech tygodniowych wyjazdów do Mińska. Zdołaliśmy w tym czasie przeprowadzić kwerendę blisko 100 jednostek. Wytypowaliśmy do skanowania ponad 4000 stron – niekiedy całe jednostki, gdy zaś zawierały one materiał przemieszany, wybieraliśmy tylko te dokumenty, które były związane z Sobieskimi lub rodami z nimi spokrewnionymi. Pozyskane zostały w ten sposób kopie licznych dokumentów dotyczących klucza dziedziłowskiego, majętności tarnopolskiej, złoczowskiej oraz drobniejszych. Nadal odnajdujemy wiele rozproszonych materiałów do włości żółkiewskiej, w tym odnoszące się do robót w samej Żółkwi, np. przy naprawie zamku, kościołów, prac w ogrodach królewskich, a także napraw muszkietów, armat. Inne dotyczą pobieranych czynszów, jak również: wydawanych z nich pieniędzy, pobranych pieniędzy z różnych włości króla Jana III i przechowywanych w skarbcu królewskim w Żółkwi oraz sum wydanych podczas sejmu w 1688 r. Niektóre jednostki zawierają oryginały i kopie kontraktów na różne arendy żółkiewskie, poczynając od Teofili Sobieskiej, a kończąc na Marii Karolinie de Bouillon. Odnajdujemy także prawdziwe ciekawostki – jak w przypadku informacji o przetrzymywanych w Żółkwi więźniach tureckich, tatarskich, wołoskich, o sumach wydawanych na ich wyżywienie, ubranie, leczenie, o wykorzystywaniu ich do różnych robót, a nawet doniesienia o takich, którzy dali się ochrzcić.

Spośród różnych majątków Sobieskich to właśnie do włości żółkiewskiej zachowany został najbardziej kompletny materiał, szczególnie z lat 80. i 90. XVII w. Stanowić on może bazę wyjściową do badań nad funkcjonowaniem latyfundium magnackiego w tym okresie.

Wśród masy dokumentów gospodarczych odnaleźć można również korespondencję oficjalistów Jana III zarządzających różnymi dobrami. Wielu z nich po jego śmierci przez kolejne lata pozostawało w służbie królowej i królewiczów, m.in.: Atanazy Miączyński, Aleksander Kazimierz Orchowski, Andrzej Wolski, Jan Lamprecht, Kazimierz Siedliski. Dzięki korespondencji dowiadujemy się o sposobach zarządzania dobrami, planowania – niejednokrotnie z rocznym, a nawet dłuższym wyprzedzeniem – zadań dla poszczególnych włości, przewidywania skutków finansowych, a w czasach niepokojów także politycznych, mogących wpłynąć na los majętności. Oczywiście wśród dokumentów obecne są także ordynanse samego Jana III, jego synów czy wnuczki, Marii Karoliny de Bouillon, oraz sukcesora dóbr po Sobieskich, księcia Michała Kazimierza Radziwiłła „Rybeńki”.

Inną kategorię pozyskanych materiałów stanowią supliki poddanych z różnych włości pisane do oficjalistów, a nierzadko do samego króla czy później do królewiczów. Odzwierciedlają one bolączki prostych ludzi, ukazują stosunki panujące we włościach, niekiedy dość zagadkowe. Zaskakujące jest to, że niejednokrotnie takie skargi i prośby trafiały do samego Jana III i zdarza się, że mamy do czynienia z jego osobistymi decyzjami w konkretnych sprawach.

Czwarty rok kwerend pogłębia naszą wiedzę o sobiescianach w tej części zasobu Archiwum Radziwiłłów, która obecnie przechowywana jest w Mińsku. W znaczący sposób udało się rozszerzyć także dokumentację źródeł tworzących kontekst funkcjonowania latyfundium Sobieskich oraz ich mecenatu kulturalnego i naukowego. Z oczywistych powodów są to materiały związane przede wszystkim z Radziwiłłami nieświeskimi, blisko spokrewnionymi z Janem III przez jego siostrę, Katarzynę. Podsumowując: kolejny etap prac w Narodowym Historycznym Archiwum Białorusi w Mińsku udało się nam zakończyć z sukcesem, z pełnym wykorzystaniem środków, które na 2018 r. zostały przydzielone przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Rozpoznaliśmy kolejne jednostki z fondu 694 (radziwiłłowskiego), blisko 4200 stron wytypowaliśmy do skanowania. Kopie cyfrowe są już w posiadaniu Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.

Mamy poczucie konieczności kontynuowania naszej pracy, gdyż pozostaje nadal do zbadania obszerny materiał. Z powodu enigmatyczności opisów mińskich inwentarzy nie będziemy do końca wiedzieć, czy w kolejnych jednostkach nie znajdują się bezcenne materiały do dziejów Sobieskich, dopóki sami ich nie otworzymy i karta po karcie nie przejrzymy ich zawartości. Ponadto mamy wizję kolejnych prac, dla których dotychczasowe stanowią jedynie punkt wyjścia. Mamy na myśli przede wszystkim inwentarz dokumentów z dawnego Archiwum Żółkiewskiego. Projekt taki wymagałby kwerendy wszystkich jednostek archiwalnych wybranego na początek działu (opisu) Archiwum Radziwiłłów, co w ramach dotychczasowego modelu pracy pozostaje nieosiągalne. Drugim celem jest wielkie dzieło opracowania i wydania listów Jana Sobieskiego do Marii Kazimiery d’Arquien – już nie na podstawie niekompletnych odpisów Jerzego Samuela Bandtkiego, jak to mamy w wydaniu Leszka Kukulskiego z 1962 r., ale na podstawie oryginałów, uważanych przez kilka powojennych dziesięcioleci za bezpowrotnie zaginione.

Jednocześnie niezmiernie się cieszymy, że już niedługo ukaże się drukiem pierwszy tom listów Marii Kazimiery d’Arquien przechowywanych w fondzie 695 (dawne archiwum królewicza Jakuba z Oławy) w opracowaniu Anny Leyk i Jana Jerzego Sowy. Tom ten będzie obejmował listy najwcześniejsze, głównie z okresu bezkrólewia po śmierci Jana III. Kilkaset listów z okresu od 1696 r. do śmierci królowej w Blois zostało odnalezionych podczas pierwszych naszych kwerend w Mińsku. Myśl ich opracowania i publikacji stała się zaś zaczątkiem współpracy Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie z Narodowym Historycznym Archiwum Białorusi w Mińsku.

Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Logo MKiDN