UE
Unia Europejska
nieslyszacy WCAG 2.0

Tematy

Książka pełna świetnych anegdot i barwnych opisów, jednocześnie uczona i popularna, traktuje o dziejach „tytoniowego ziela”. Autor, znakomity znawca przedmiotu, przywołuje żałosny przykład „pierwszego europejskiego tytoniarza” p. Rodriga de Jerez, którym zajęła się św. Inkwizycja, gdyż palenie tytoniu uważano podówczas za oznakę przyjaźni ze wszelkim diabelstwem. Wylądował na siedem (!) lat w więzieniu.


To pierwsze tego typu rozwiązanie, które całkowicie zrewolucjonizuje identyfikację dzieł sztuki pochodzących z grabieży wojennych. Dzięki aplikacji możliwa będzie automatyczna identyfikacja obiektu jedynie na podstawie fotografii wykonanej za pomocą telefonu komórkowego.


Relacja z sierpniowego seminarium Monumentum Sobiescianum

Monumentum Sobiescianum 3_8_2017_1.jpg

3 sierpnia 2017 roku odbyło się kolejne seminarium z cyklu Monumentum Sobiescianum, który upowszechnia badania nad historią rodziny Sobieskich i pamięcią o królu Janie III. Sierpniowe spotkanie poświęcone zostało niezwykłemu obrazowi, czasowo eksponowanemu w wilanowskim pałacu: portretowi Jana III z kościoła św. Józefa na Kahlenbergu, wzgórzu, z którego polski król wyruszył do obrony Wiednia we wrześniu 1683 roku.

Wizerunek, do listopada prezentowany w Antykamerze Króla, przez ostanie miesiące poddawany był gruntownej konserwacji oraz badaniom laboratoryjnym i porównawczym. Obraz nie pojawiał się dotychczas w publikacjach dotyczących ikonografii królewskiej – ekspozycja w wilanowskim pałacu jest pierwszą okazją do oglądania go po renowacji i poza Kahlenbergiem.

W czasie seminarium przedstawione zostały najnowsze ustalenia dotyczące portretu, przede wszystkim przebieg konserwacji i wyniki badań laboratoryjnych, analiza stylistyczna, hipotezy dotyczące środowiska artystycznego, w którym mógł powstać, oraz propozycje datowania. Ważnym kontekstem dla odtworzenia historii dzieła są dzieje kościoła św. Józefa na Kahlenbergu, miejsca symbolicznie związanego z polskim królem, szczególnie ważnego dla konstruowania pamięci o nim. Od dwóch lat trwają tam prace restauratorskie wspierane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Towarzyszące im badania naukowe i archiwalne, prowadzone we współpracy z Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, dają nadzieję, że w najbliższym czasie dowiemy się czegoś nowego również o historii tego niezwykle ciekawego portretu króla.

Monumentum Sobiescianum 3_8_2017_2.jpg

Jerzy Żmudziński, historyk sztuki od lat badający wota Sobieskiego ofiarowane do kościołów w Rzeczpospolitej, a obecnie poszukujący śladów pamięci o Sobieskim na Kahlenbergu, przedstawił zebranym prace badawcze i konserwatorskie prowadzone w tamtejszym kościele. Zwrócił uwagę na ich znaczenie – kościół oraz znajdująca się w nim kolekcja dzieł sztuki dotychczas pojawiały się jedynie w opracowaniach o charakterze popularyzatorskim, dlatego daje się zauważyć brak precyzyjnych danych o historii tego miejsca. Wiadomo jedynie, że w latach 1629–1639 powstały tam kościół i erem kamedułów, poważnie zniszczone w 1683 roku przez wojska osmańskie. Po oswobodzeniu miasta świątynia została odbudowana, a prace nad nią trwały zapewne do 1734 roku. W 1782 roku klasztor uległ kasacie, a jego wyposażenie – rozproszeniu. Poza tymi informacjami właściwie nie wiemy, co działo się z budowlą w XVII i XVIII wieku ani jakie przedmioty i dzieła sztuki się w niej znajdowały.

Otwarte pozostaje również pytanie, czy po odsieczy wiedeńskiej upamiętniono w jakiś sposób to wydarzenie – tak znaczące dla historii samego kościoła. Odtworzenie ewentualnego wyposażenia związanego z historią roku 1683 dostarczyłoby wielu informacji o tym, jak konstruowano pamięć o bohaterach tych wydarzeń oraz w jaki sposób wpisywano je w kontekst religijny.

Portret eksponowany obecnie w muzeum wilanowskim trafił na Kahlenberg prawdopodobnie dopiero w XIX wieku. Nie wiemy jednak, kto przekazał go do świątyni. Dzieło znajdowało się dotychczas w zakrystii kościoła, wśród innych obiektów związanych z Sobieskim. Zwróciło uwagę Moniki Jamroziewicz, konserwatorki malarstwa z Krakowa, i Jerzego Żmudzińskiego, którzy za zgodą ojca Romana Krekory włączyli je do harmonogramu prac konserwatorskich i badawczych.

Datowanie obrazu udało się doprecyzować dzięki badaniom konserwatorskim. Podobrazie wykonane zostało z ręcznie tkanego płótna, które zachowało się w bardzo dobrym stanie. Fakt, że tego rodzaju płótno było już rzadko spotykane w XIX wieku, był pierwszą przesłanką datującą. O powstaniu wcześniejszym niż XIX wiek świadczy też użyta w obrazie biel ołowiowa, która wówczas zastępowana była już innymi pigmentami. Użycie błękitu pruskiego natomiast ograniczyło wcześniejsze datowanie, określając rok 1704 jako datę, po której powstał obraz – ten pigment zaczęto bowiem używać dopiero na początku XVIII stulecia. Dla XVIII wieku charakterystyczna jest również użyta w portrecie żółcień neapolitańska.

Określenie powstania obrazu na połowę XVIII stulecia, rodzi pytanie o to, kto mógł w tym czasie potrzebować portretu Sobieskiego. Warto pamiętać, że wówczas ród Sobieskich już wygasał. Ktoś jednak zamówił u zdolnego malarza portret, powtarzający wprawdzie znany typ ikonograficzny, ale ujmujący go w oryginalny sposób. Autor obrazu zadbał o przedstawienie Jana III w przekonujący psychologicznie sposób, nadając mu wyraz surowy i zdecydowany, świadczący o cechach, jakimi powinien się charakteryzować polski król i zwycięski dowódca. Obraz nie jest więc kopią, lecz oryginalnym dziełem utalentowanego twórcy.

Jerzy Żmudziński podkreślił, że z podobnym zjawiskiem, wybitnym portretem Sobieskiego powstałym kilkadziesiąt lat po jego śmierci, mamy do czynienia w przypadku Ádáma Mányokiego, węgierskiego artysty działającego w połowie XVIII wieku na dworze w Dreźnie. Malarzowi przypisuje się dwa wizerunki Jana III. Pierwszy, sygnowany, ukazujący króla w zbroi, z leżącą przy nim koroną królewską, pojawił się w 1870 roku na aukcji w Berlinie. Drugi, anonimowy, znajduje się w muzeum w Kluż-Napoce i w ostatnich badaniach został przypisany artyście na podstawie analogii z portretem Michała Kazimierza Radziwiłła z Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Z kolei Monika Jamroziewicz przedstawiła kilka szczegółów dotyczących renowacji omawianego portretu. Po zbadaniu obrazu okazało się, że został on poważnie przemalowany – przede wszystkim w partii tła, które pokryto jednolitą czarną farbą. Prześwietlenia i zdjęcia rentgenowskie pozwoliły ustalić dokładnie zasięg tych zaczernień i je usunąć. Obecnie odsłonięty wizerunek Sobieskiego ujęty jest w owal, a granica płaszcza i włosów portretowanego na powrót stała się widoczna. Zdjęcie przemalowań pozwoliło również docenić dobry warsztat malarza. Monika Jamroziewicz zwróciła uwagę na modelunek prawej części czoła Sobieskiego, gdzie dopatrzyła się blizny – detalu nieznanego z innych przedstawień króla.

Szukając jej źródła, doktor Jarosław Pietrzak z Uniwersytetu Adama Mickiewicza, zwrócił uwagę na opowieść o młodzieńczym pojedynku Sobieskiego, którą przytacza Narcisse-Achille de Salvandy (1795–1856) w dwutomowym dziele poświęconym polskiemu królowi. W latach pięćdziesiątych miał on stoczyć pojedynek z Michałem Kazimierzem Pacem i zostać w trakcie walki raniony w prawą skroń.

W spotkaniu aktywny udział wzięli również: rektor kościoła św. Józefa, o. Roman Krekora, przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, delegacje z kilku polskich muzeów, dyrekcja i pracownicy Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie oraz uczeni zajmujący się historia nowożytną. Przedstawione podczas seminarium wyniki badań stanowią podstawę do dalszych kwerend, które prowadzone będą na Kahlenbergu na jesieni 2017 roku.

drukuj
Podziel się:
Wykop Facebook
Sobieski JanIII.jpg

Pokaz portretu Jana III Sobieskiego z kościoła św. Józefa na Kahlenbergu | 4 sierpnia – 6 listopada (artykuł)

Portret króla Jana III SobieskiegoMalarz nieznany, czynny w Europie ŚrodkowejPołowa XVIII w.Wiedeń, kościół rektoralny Księży Zmartwychwstańców pw. św. Józefa na …

jan-iii-sobieski-baner.jpg

Jan III Sobieski. Polski król w Wiedniu | wystawa | 7 lipca – 1 listopada 2017 (artykuł)

Polski król Jan III (1629-1696) jest bohaterem wystawy przygotowywanej przez wiedeńskie Belvedere we współpracy z polskimi muzeami rezydencjami – Zamkiem …

silva_TEZY_okladkaPL-S.jpg

Zbawca Europy. O graficznych tezach gloryfikujących Jana III Sobieskiego (artykuł)

Rycerskie czyny i cnoty Jana III Sobieskiego znane były w całej Europie. Wizerunek Sobieskiego stał się podobnie rozpoznawalny, jak portrety papieża, cesarza czy króla Francji. Głównymi bohaterkami tej książki są graficzne tezy dedykowane Janowi III. Autorzy wielkoformatowych rycin akademickich połączyli wątki propagandy wizualnej z okresu przed- i powiedeńskiego z erudycyjną argumentacją naukową.